
Otello Mroon*PL (kocur)
NFO n 09 23 (czarny pregowany tygrysio z białym)
ur. 23.06.2008r
GSD IV
FELV, FIV - oboje rodzice negatywni
HCM, PKD - w przyszłości
Miot M w hodowli Fjords Guardian*PL
Otello, pierwszy kociak z naszym przydomkiem który zostaje z nami :) Otek-kotek to połączenie aniołka z diabłem w jednym ciele - z jednej strony rozmruczany, kochający wszystkich, skubiący uszy i włosy dwunożnych, najchętniej nie schodziłby z rąk... a jednak dusza z piekła rodem :) pierwszy kot w naszym domu który usiłuje zawisnąć na żyrandolu, próba wytrzymałości okapu kuchennego juz za nim... i zero szacunku do starszych ciotek kotek :) mam nadzieję, że jak troszkę podrośnie to wywietrzeją mu z głowy te szalone pomysły. Jak tylko się urodził, skradł nie tylko moje serce ale również i Michała. Właśnie na takiego kota liczyłam decydując sie na mating Pipi z Uno - duże, trójkątne uszy perfekcyjnie osadzone na głowie i zakończone tufkami. Masywny, mocny i jednocześnie długi oraz wysoki na łapach. Miód na moje serce. Mocna broda, super prosty profil, ładny kształt głowy oraz długi ogon dopełniają całości norwega prawie idealnego :) I ten charakter... który przeważył, ze Mały został z nami :) A Michał się cieszy, że w końcu będzie miał swojego kota i przede wszystkim męskie wsparcie w naszym kocim babińcu :)

S*Langangens Piggelin (kotka hodowlana)
NFO n 09 22 (czarna pręgowana klasycznie z białym)
ur. 13.09.2006r
FeLV, FIV, HCM, PKD, GSD IV
Piggelin - w domu zwana Piggy... ze względu na swój ogromny apetyt i przede wszystkim na umiejętność wylizywania łyżek i wyjadania z talerzy, po prostu Prosię:) Przyjechała do nas ze Szwecji w połowie stycznia 2007 i od razu urzekła nas swoją ufnością- jak tylko człowiek spojrzy na nią, to Piggunia wystawia brzuszek do drapania... nawet w gabinecie weterynaryjnym, sama słodycz:) Z kocimi koleżankami dogadała się bardzo szybko - po kilku dniach bawiła się już z Zuzką i Tosią, a Bjork dyscyplinuje towarzystwo jak przesadzą w kocich harcach :)

Petronella Mroon*PL
NFO n 22 (czarna klasycznie pręgowana)
ur. 03.05.2009r
FELV, FIV,GSD IV - oboje rodzice negatywni
HCM, PKD - w przyszłości
Petronella, Nella lub Neluśka - nasza kotka trzpiotka wyjątkowa koteczka, bo jest moim spełnieniem marzeń o córce Salsy. Skradła moje serce tuż po narodzinach, a dokładniej kiedy okazało się że jeden z domniemanych kocurków jednak jest koteczką. Długo przyglądalismy się jak się rozwija, jaki ma charakter... i przepadliśmy bez reszty! Neluśka ma fenomenalny charakter - do tej pory myślałam, ze żaden kot nie może być większym miziakiem niż Pipi i Otek... ależ się myliłam. Jest bardzo pewną siebie koteczka, z charyzmą... przez co cudnie prezentuje się na wystawach. Oprócz wyjątkowego charakteru, ma cechy tak bardzo charakterystyczne dla norwegów w starym typie jak super futro mimo iż jest klasycznie pregowana, mocna kość, dłuuuuugi ogon, dzikie norweskie spojrzenie... i cudowne czoło, brodę, trójkąt, tufki... no po prostu kocham ją calą. Z ogromna uwagą będziemy śledzić jej dalszy rozwój.

GIC Bjork Uroczysko*PL (kastratka)
NFO f 09 (czarna szylkretka z białym)
ur. 05.07.2004r
FeLV, FIV, HCM, PKD, GSD IV
Buba jest naszym drugim kocim lokatorem, ale pierwszym Norwegiem w naszym domu. Kruszynka, która zamieszkała z nami w październiku 2004 roku okazała się 'gadułą nie z tej ziemi' - w kocim świecie tyle się dzieje, że zawsze i wszędzie musi to każdemu zrelacjonować. Prawdopodobnie ma tyle do powiedzenia, bo jest wszędzie jej pełno - zawsze wszystko musi osobiście sprawdzić. Jej fascynacją są chude i długie ogony - jeszcze w swoim rodzinnym domu, u Ani i Roberta, zawzięcie polowała na ogon Tekluni, a po przybyciu do nas za wszelką cenę stara się odgryźć Zuzinkowy ogonek. Jak na Norwega przystało - Bubcia jest alpinistką szafowo- balkonową. Do perfekcji opanowała również balansowanie po brzegu wypełnionej wodą wanny i teraz tylko okazjonalnie zdarza się jej zamoczyć którąś z kocich części ciała.

IC D*Murphy's Audrey Hepburn (kastratka)
NFO a (niebieski)
ur. 05.08.2005r.
FeLV, FIV, HCM, PKD, GSD IV
Audrey Hepburn - moje spełnienie marzeń o niebieskim norwegu. Przyjechała do nas z niemieckiej hodowli Murphy's w listopadzie 2005 roku. Jak tylko przekroczyła próg naszego domu, od razu starała się ustawić starsze koleżanki - raz wychodzi jej to lepiej, raz gorzej... ale nie mam wątpliwości, kto będzie rządził jak Tosia dorośnie :) Jest bardzo sprytną koteczką, więc szybko uczy się od starszych... obgryzania kwiatków, uprowadzania patyczków do uszu oraz nocnych zabaw bombkami ukradzionymi z choinki!! Co ważniejsze, jest pierwszą koteczką w naszym domu, która zawsze jest głodna i nawet z najdalszego kąta domu usłyszy odgłos otwierania magicznej szuflady z kocim jedzeniem...

Zuza Ewjatar*PL (kastratka)
RUS
ur. 13.12.2002r.
Zuzka - pierwszy kotek w naszym domu - pojawiła się u nas w dniu Świętego Walentego 2003 roku. Wychowywała się razem z bokserką Sarą - od małego wie, jak ustawić 'odwiecznego kociego wroga' tak, aby postawić na swoim. Jest też prawdziwą kocią arystokratką - na jej zaufanie trzeba sobie zasłużyć, a na mizianie pozwala tylko wybranym i jest to wielki zaszczyt. Wyjątkiem jest wieczór, kiedy idziemy spać - wtedy jak najbardziej jest łasa na pieszczoty - jak tylko światło w sypialni gaśnie, Zuzik pojawia się znikąd i nawet po kilku godzinach drapania nie chce sobie pójść. I to właśnie Zuza nauczyła Bubcię... warczeć, gdy dzwoni dzwonek do drzwi lub dzieje się coś podejrzanego za oknem :)