Przez cale życie towarzyszyły mi zwierzęta - króliczki, papużki, myszki, żółw i przede wszystkim psy. Nigdy natomiast nie miałam kota. Aż do 14 lutego 2003 roku, kiedy to jeszcze w moim rodzinnym domu zamieszkała Zuza - koteczka rosyjska niebieska z warszawskiej hodowli Ewjatar.
Kiedy zdecydowałam się wyprowadzić 'na swoje' było dla mnie oczywiste, że pojawi się drugi kot jako towarzysz zabaw dla Zuzy. W październiku 2004 odwiedziliśmy hodowle 'Uroczysko" Ani i Roberta w poszukiwaniu 'czarnego, ogromnego kocura' dla teściów. W wyniku tej wizyty Bor, czarno-biały kocurek zamieszkał u rodziców Michała, a łaciata Bjork u nas. Wtedy tez zrodziła się myśl, ze może Bjork pojawi się na wystawie. Dzięki pomocy Ani i Roberta złapaliśmy bakcyla
wystawowego i w 2005 roku zarejestrowaliśmy naszą hodowlę w FIFE pod nazwą "Mroon".
Przeglądając strony internetowe różnych hodowli znalazłam zdjęcie kotki, w której bezgranicznie się zakochałam - jest to S*Justcatnaps Olivia. Wiedziałam już, ze następny norweg jaki z nami zamieszka będzie właśnie w takim kolorze jak ona - niebieski solid. W tym czasie w Polsce niebieskich norwegów nie było wcale - ani na wystawach ani w hodowli. Zaczęliśmy szukać za granica. I tak oto spełniło się moje marzenie o niebieskim norwegu w postaci Audrey.
Na początku 2007 roku zamieszkała z nami kolejna kotka - S*Langagens Piggelin. Jak zobaczyłam zdjęcia SW'06 GIC S*Nenyas Gentelman Jima JW, to byłam pewna, ze zaprzedam dusze diabłu, ale jego córeczka zamieszka z nami. Chwilkę trwało, zanim Lotta
- właścicielka Jima dała się przekonać, że nasz domek dla Piggelin będzie najlepszy. Zakochałam się w niej po uszy - dla mnie jest norwegiem prawie idealnym.
W roku 2007 podjęliśmy decyzję o sterylizacji Bjork, a w roku 2008 do grona szczęśliwych kastratek dołączyła również Tosia.
Nasz plan hodowlany oparty został na liniach Piggelin. W 2008 roku po wielu staraniach i dzięki pomocy zaprzyjaźnionych hodowców przyszedł na świat pierwszy
miot Pipi i wyjątkowego kocura SC Uno av Sandrabben*N DM mieszkającego w holenderskiej hodowli Sterrekatten*NL. Z tego miotu pozostał z nami Otello.
W roku 2009 na kolejnego męża Piggelin wybraliśmy fantastycznego kocurka GIC DK*Rimturser Salsa mieszkającego w niemieckiej hodowli D*Twinklle Kitty's u Denise. Żadne słowa nie wyrażą tego, jak bardzo jesteśmy wdzięczni Denise. Z tego miotu pozostałą z nami jako hostcat Petronella.
W roku 2010 przyszedł na świat trzeci miot Piggelin po cudnym kocurku ze szwedzkiej hodowli - SC S*Zimexis Phoebus Tristar, DVM mieszkający u Grażyny Malagi w hodowli Zwycięzca Troli*PL. Grażyna, dziękujemy!
Rok 2010 był dla nas rokiem wielu radości, ale też wielu zmian i trudnych decyzji. Ze względu na komplikacje zdrowotne Piggelin podjęliśmy decyzję o jej ponownym kryciu: tym razem wybór padł na pięknego wnuka niezapomnianego D*Afjord's Cyrano DM, DSM - GIC Celt z Sosnowego Boru*PL mieszkającego u Violi w hodowli Leśny Łowca*PL. Ze względu na fakt, że Pipi jest dla nas najważniejsza, zdecydowaliśmy, iż będzie to jej ostatni miot, a Pipi zostanie szczęśliwą kastratką.

Pod koniec roku 2010 dołączyła do naszej hodowli S*Utblickens Trulsa - moje szylkretowe przeznaczenieJ Stało się to możliwe dzięki uprzejmości Ylvy z hodowli S*Utblickens oraz Leszki z hodowli Duszek Lasu*PL. W tym samym czasie spełniło się też moje marzenie o powiększeniu hodowli o białą kotkę. W listopadzie zamieszkała z nami Torunn Lilia av Snofjord*CH.
W rok 2011 wkroczyliśmy z nowymi ambicjami, nowymi planami hodowlanymi, z nowymi marzeniami, jednocześnie kontynuując pracę z liniami Piggelin. Co z tego wyniknie? Zobaczymy za jakiś czas. Jedno pozostaje niezmienne: fascynacja norwegami!
Cechy, które tak bardzo podobają mi się u norwegów, to przede wszystkim głowa, czyli mocna broda, duże uszy zakończone tufami, perfekcyjny profil oraz pięknie wysklepione czoło. I charakter, który dla mnie jest priorytetem w hodowli. Dużą wagę przywiązujemy do zdrowia naszych kotów, regularnie mają badane serca pod kątem HCM oraz wszystkie są przebadane w kierunku GSD4.